O bursztynach w Jantarze

Jantar to wieś letniskowo-rybacka na Mierzei Wiślanej, w której początki osadnictwa datuje się na XIV wiek. Mieszkańcy zajmowali się rybołówstwem i rolnictwem, jednak największą sławę zawdzięczał Jantar właśnie jantarowi, czyli bursztynowi („jantar” to litewski odpowiednik polskiego „bursztynu”), który poławiano z morza oraz zbierano na plażach. Od Starożytności przez tereny dzisiejszego Jantaru przebiegał słynny Szlak Bursztynowy, wiodący od Adriatyku po Morze Bałtyckie.

Przyjeżdżając tu nie musimy się obawiać ani o nocleg i wyżywienie, gdyż w Jantarze jest bardzo dobrze rozwinięta baza noclegowa ( szczegółowe dane ) i gastronomiczna, ani o bezpieczeństwo podczas wizyt na plaży, bowiem kąpieliska są strzeżone przez ratowników. Nie trzeba się też obawiać nudy – na turystów czeka moc atrakcji. Jedną z nich jest Muzeum Bursztynnictwa, otwarte w 2004 r. w Szkole Podstawowej przy ul. Rybackiej. Muzeum jest czynne w wakacje od 10.00 do 18.00 i zawiera cztery działy tematyczne: o szkole, o historii miejscowości i życiu jej mieszkańców, o historii bursztynu i bursztynnictwa oraz o Mistrzostwach Świata w Poławianiu Bursztynu.

W dwóch pierwszych salach przedstawiona jest historia szkoły i wsi, która swoją nazwę otrzymała dopiero w 1947 r., przedmioty codziennego użytku oraz ciekawa wystawa o ludziach morza. W kolejnej sali widzimy główną atrakcję muzeum, czyli „bałtyckie złoto”. Dowiadujemy się, że bursztyn to kopalna żywica drzew iglastych, występująca w około 60 odmianach i wielu barwach: od najbardziej popularnej kremowej, żółtej, pomarańczowej, czerwonej, brązowej, do rzadko występującej niebieskiej, zielonkawej i fioletowej. Największy bursztyn bałtycki, ważący 9,75 kg, znaleziono w 1860 r. niedaleko Kamienia Pomorskiego, a całkowitą ilość bursztynu, zebranego z Morza Bałtyckiego szacuje się na około 4-6 ton! W gablotach umieszczone są unikatowe okazy, niejednokrotnie z zatopionymi wewnątrz inkluzjami – owadami, roślinami lub kryształami minerałów, wyroby jubilerskie, dawne dokumenty i fotografie. Można zobaczyć także sprzęt, używany przez bursztynników w XVII wieku.

Po wizycie w muzeum, zauroczeni pięknem bursztynu, idziemy do sklepu z pamiątkami i kupujemy „krople słońca”, by przypominały nam wspaniały pobyt nad morzem. I jeszcze jedno – nalewkę bursztynową, by zimą leczyła chore gardła i bóle głowy 😉 Choć może właśnie zimą warto się wybrać do Jantaru, bo właśnie wtedy, po sztormach, morze najchętniej dzieli się z nami swym największym bogactwem – bursztynem.